Kiedy wszyscy głęboko śpią,
zazwyczaj w połowie nocy,
dzieje się coś,
co mówi o nas więcej niż słowa,
które każdego dnia wypychamy na zewnątrz swoich ust.
Wystarczy podejść do łóżka
i poczekać cierpliwie na moment magiczny,
kiedy to sen głęboki wysunie swobodnym gestem,
niczym nowe życie, gołą stopę spod kołdry.
Jest w tym tajemniczym rytuale nocy człowieczej coś z wróżby,
bo oko wprawne,
oko chcące zobaczyć,
wnet wychwyci, z jakim człowiekiem-stopą mamy do czynienia.
Oglądam i opisuję ten teatr od wielu lat i powiem Ci tyle, że ostatnia noc przyniosła mi stopę
wypoczętą, sytą, nic niemuszącą.
Stopę wynudzoną, dobrze obsłużoną dniem powszednim,
ale też ogrzaną, rozluźnioną i nieprzepracowaną.
Stopę pogodzoną ze sobą, naiwną i niczego nieoczekującą.
Trwała sobie swobodnie w tym błogim i wyleżanym śnie,
jakby noc była wyłącznie do jej dyspozycji, jakby nie było jutra,
jakby sen miał ją wyłącznie w swojej opiece, jakby ta sekunda, jak i milion następnych, były jej tylko przywilejem.
A jaka jest Twoja stopa nocą?

Mitręgi Irys vel Profesor Dłoń (tekst)
Cyrkowiec i kuglarz słowny. Szczyt swojej kariery osiągnął, tańcząc w grupie wytatuowanych henną striptizerów z okolic Palermo. Teraz czerpie inspiracje pseudoartystyczne, przyglądając się niekontrolowanym ruchom nozdrzy rozmówcy. Gdyby to od niego to zależało – nie byłoby wojen. Lubi piniążki. Aktualnie mieszka z rodzicami.

Rita Karmensita (grafika)
Nie lalunia i nie babunia. Coś pomiędzy dziką praliną a maliną. Piękna i nieskazitelna. Jej fioletowy odcień skóry zwabia mlaskanie publiczności. Prywatnie łagodnie puszysta w smaku, smaczna.
