Wnętrze Diamentowej jaskini, turyści rozglądają się, choć jest na tyle ciemno, że niemal nic nie widać. Dotykają ścian, robią zdjęcia, na których później będzie można zobaczyć sam mrok, mrok mroczniejszy od tego, co tam się wówczas wydarzyło.
Wiesław Fagar nie
Od dziecka mieszkał na dziesiątym piętrze. Stąd wzięło się w nim przekonanie, że wszędzie jest daleko – do skrzynki na listy, piwnicy, podwórka. Potem przełożyło się to na zerówkę, podstawówkę, technikum i pracę.
Kryształ i 21 gramów gryfa
Ten-Który-Gra-Na-Okarynie-W-Ciemności — gra na okarynie w ciemności. Słyszysz go czasami, wracając nocą do domu.
Diamond skin for klaczka
Są na świecie klaczki, które smarujemy brokatem trwałym i musującym. I są jaskinie, które pucujemy i dezynfekujemy. Kelnerów sprowadzamy z górnej półki, buty mają polerowane ciastem wypiekanym 48 godzin przed pracą.
Diamentowa jaskinia I oraz II
Szukam w głowie luźnych skojarzeń. Podobno dopiero po 10 minutach improwizacji można wymyślić coś ciekawego, niesztampowego, innego. Nie mam 10 minut. Nie chcę się zastanawiać.
Brodzenie w diamentach
Chciałbym być kangurkiem – mówi. Ja się krztuszę, ratuję od śmierci. Kangurkiem? Dlaczego? Wiesz, być może dlatego, że w każdym momencie życia mógłbym sobie postawić flagę i tak zwyczajnie poumierać. Nawet skacząc po lawie? Nawet. Czyż to nie cudowne?
Marvin i ja
Kiedy rozkleiłem powieki, zobaczyłem Marvina siedzącego na parapecie w pozycji kwiatu lotosu i gapiącego się przez okno prosto przed siebie.
Diamentowa kolipsa
Długo nie pisałam, ale to tylko dlatego, że znalazłam się w diamentowej kolipsie. Pewnie zastanawiasz się, jak do tego doszło, skoro kierowałam się w życiu umiarkowanym rozsądkiem.
Chodź tu, mop(s)ie!
I wie pani, jak to się stało, że jesteśmy tutaj? Ano ksiądz w zeszłą niedzielę na sumie obwieścił, iż na terenie sąsiedniej diecezji będzie organizowana wystawa mopsów.
Cekiny w shit barach
Ten, kto nigdy nie był najebany, musi być bardzo trzeźwym człowiekiem.
Ogłodziały mentor
Mistrz Purch siedział na diamentowym tronie, a zamiast berła trzymał paczkę solonych orzeszków i co jakiś czas zerkał na ściągę, na której miał zapisane słowa przemowy.
Ametyst gnany
Dominika „Kobieta-Pasikonik” Polok – w latach 2014-2018 niezupełnie umyślnie znajdowała się w kilku kamieniołomach w Polsce.
Kilofem w miedziotryb
Miedź jest metalem miękkim i elastycznym. Jej natura, ustępliwa i pobłażliwa dla czynników zewnętrznych i oddziałującej na nią siły, poddaje się łatwo odkształceniom.
Pani Hehe
Pani Hehe, grzebiąc w lewym uchu, uruchamiała zawsze strumień musztardy, sączący się z jej ust. Wszystko w Pani Hehe było holistycznie połączone – w bębenkach stacjonowała musztarda, brokuł wypędził z jej głowy wszelkie połączenia nerwowe i od dłuższego czasu zdobywał kolejne obszary.
Tampieniec wiedział
Maweł P. — biega, śpi, je banany. Boi się jeździć na rowerze, dużo patrzy i słucha. Bardzo mu zależy na ekologii i zdrowej Ziemi. Szanuje ludzi, ale nie traktuje ich poważnie.
Odpoczynek małej glisty
Pikiewitz – intensywnie wsłuchuje się w szuranie swoich stóp przy jednoczesnym dotykaniu powierzchni pionowych. Pociągają ją przestery i szumy na ścieżkach. Na co dzień składa przeszłe-obecne i wyrzuca z powrotem do źródła.
Warsztat Ewalediego
Warsztat Ewalediego to taka planeta, na którą po śmierci, albo raczej po okresie bycia widocznym, trafiają wszystkie szypułki. Na tej planecie wszystko zrobione jest z przeróżnych pyłków.
Wielki podział
Koniec związku. Cóż, nie wszystkim musi wyjść.
Nie chodzi o to, by nie grzeszyć, ale by czynić dobro
Malwina otworzyła oczy i zawyła z bólu. Marian, któremu oddała się za worek ziemniaków, przebił jej bok widłami zakończonymi ostrymi haczykami.
Ujęcie jaskiniowe
Reżyser zgiął się wpół i upadł na ziemię. Z głośnym sykiem rozpłynął się w szarą galaretę, która wzniosła się w powietrze, przyjmując formę wielkiej kobry.
Targowiska wrzask -WSTĘP
Kalafioren!
Dekarboniusz Matt i Karbon Jura
Już wapniedź się zbiera, już na bruku osadzają się stragany, palcem małym w jednym z nich gmera z wolna Dekarboniusz Matt –
Chłaszcący w mordkę
Bernadetta Rożek ur. 2077 rok) — na śniadanie przegryza szklanki o podwójnym szkle i popija skórkami od chleba. Autorka ustawy dotyczącej powstania kolonii małp we wnętrzu Księżyca oraz książki Chodźmy razem popływać, czyli jak pływać w rwącym stawie. Żyje i umrze.
ad. Wer teasement: zgrywanie
zaopakuję cię w opaczność
