I wtedy chwycił jego łeb, przycisnął do ściany i krzyknął — A czegóż to pan chcesz od mojej żony, zapytuję?! — Niczego. — Odparł spokojnie.
2019-07-14 15:07
Też mam swój ekran. Wtulony w obraz uciekających krów siedzę nogami na butach. Te krowy i cisza, jaka czasami wpada zapachem do środka, mieszają się z ciepłem ludzi, których czuć.
Ciepełko w tramwaju
Jechałem tramwajem z zielonego końca miasta na drugi, betonowy. Na chodnikach pustka, cisza, zatacza się człowiek bez głowy, maszeruje samymi nogami i tułowiem, po którym ulewa się krew z odsłoniętego gardła.
Niekończąca się podróż tramwajem
Darek Grabowski vel MTom — urodzony w środę 16 listopada 1994 roku w Tychach. Studiował psychologię, chociaż bez większego przekonania. Wydał książkę i opublikował artykuł.
Pragnienie znaku STOP nad lampką nocną
Jak bardzo noce, chociaż tak piękne same w sobie, mogą stać się tak znienawidzone?
Instrumentarium, czyli groza sprzętu muzycznego
Mój kolega szczęśliwie przeżywał okres fascynacji fin de sièclem, Młodą Polską i modernizmem mniej więcej wtedy, kiedy strukturalistyczny system studiowania umożliwił i mnie zanurzenie się w tym odmęcie.
Tramwaj zawsze idzie
Tramwaj zawsze idzie. Jakoś tak.
Makarony i ryże – Wstęp
Szeroko i radośnie witamy, a nawet fanfary z farfoclem wprost nakreślamy – Makarony i ryże pojawiły się w Gazecie!
O makaronie i ryżu bez uwzględnienia tzw. makaroników (no sooory)
Onieśmielił mnie tematon zadany: „makarony i ryże”, gdyż przypomniało mi się widmo dawnego szkolnego wypracowania z przedmiotu „jedzonko”.
Podarowałem ci ziarno ryżu na języku
Pikiewitz – intensywnie wsłuchuje się w szuranie swoich stóp przy jednoczesnym dotykaniu powierzchni pionowych.
Minotaur
Czyż nie fantastycznie byłoby spotkać Minotaura na ulicy, przechadzającego się pośród Polaków, w centrum jednego z rodzimych miast?
Gdzie jesteś, Victoria?
Sir Apolinia – prehistoryczny kamień założony na obojczyk Gazety Która Musi Się Ukazać.
Wystawiam rachunek za kisiel z paleolitu
Wystawiam rachunek za kisiel z paleolitu, gryzak sępowy, ramiona Herkulesa na przemiał, wreszcie makaron ryżowy rasowy. Należy się 24 złote, 50 groszy.
Kruche
Auteczko – auteczko bez żadnej marki, czyli taksówa myśli. Auteczko zostało taksówką po przygodzie w centrum handlowym Nowy Kos.
Makrazno i ruzeji w połączeniu z miudem
Makrazno i ruzeji w połączeniu z miudem pozwala na zamianę w Hińczyki. Oczywiście nie chodzi o chińszczyznę, ani o naród.
Selfie: baba, czyli ja
Dew – Co tam? Dzień dobry, cześć i czołem. Brzdęk! I na zdrówko!
Fraszkatello podaje przepis na smocze zawijasy w panierce z życia
Zmiel pół słowa, lękiem zagęść, w chochlę wywar gęsty nabierz, Rdzeń makreli wyfiletuj, potnij w skrawki wychowanie, w dłoniach wyrób
zaufanie…
No chyba że wymyślisz
Chlep – przyjaciel kamienia Franza. Ma paski jak tygrys, hobby jego to jedzenie. Nic więcej nie-wiadomo.
Polubiłeś niedźwiedzie czy sen?
Najgorsze są te limity na oczach. Chciałoby się być w treści, a jest się w przypisie. Miodem roju atomów bez ula się jest.
Kucharz wyśmienity
Arki Grynberg – rocznik późno siedemdziesiąty ubiegłego stulecia. Pół-człowiek, pół-dzik.
Alfonso Collabi, śmiały wąso-wąchacz i węchu-wąsy
Alfonso Collabi, śmiały wąso-wąchacz i węchu-wąsy, zastąpił szkatułkę ryżu wielopotomnym pudełkiem z truchła makaronowego.
Krwawa rosa z beszamelem
Jonathan Brooks, weteran literatury poradnikowej, w tym roku postanowił zaskoczyć nas fabularnym debiutem.
Vzpomínka na Vánoce
Zdenka – nazywam się Zdenka Lipoproteinova. Jestem skromną kucharką z Pragi.
risoTTo fruTTi di mare
pisać żeby napisać
podpisać
zapisać
nie wprost
