wyplutą tą tą / by swobodnie można pluć tam pluciacie snuć / z borów echo boring
Człowiek na(w)rapowany
Tu Automatyczna Sekretarka – po usłyszeniu sygnału smażyć na średnim ogniu aż do pożądanej konsystencji. W innej rzeczywistości piszę wiesze i pracuję na bonusie.
całą drogą przemęczenie
chips sukcesu – (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) ręka, noga, noga, ręka.
REALITY BITES / NEVERGREEN
w tym nie ma zamysłu a nie płynie z nurtem / czegoś boi się bardziej niż nieposkładanych koszul
Nie wiem, co napisać
Nie wiem, co napisać o człowieku narapowanym. Znałam kilku i w kilku się kochałam. Przez chwilę. Byli chudzi i wysocy. Lekko zgarbieni. Łysi. Stali przed mikrofonem i rzucali słowami.
Salome
Salome to postać biblijna, mowa o niej w ewangeliach św. Marka i św. Mateusza.
Ka(ni)bała i przegrywanie
jestem mistrzem przegrywu na okrętkę
f(r)azuję niepoczytalne niepoliczalne O-
Człowiek na fajce – kiszenie kopyta
Pikiewitz – intensywnie wsłuchuje się w szuranie swoich stóp przy jednoczesnym dotykaniu powierzchni pionowych. Pociągają ją przestery i szumy na ścieżkach. Na co dzień składa przeszłe-obecne i wyrzuca z powrotem do źródła. Rysuje piórem, które ostatnio zgubiła.
Egzakli szoł of maj grudzień
Raz, dwa, trzy… sto… dwieście jeden… Cholera… Pięćset dwadzieścia osiem?
Bezużytello – WSTĘP
Pomrukiem listopada wita Was nowy numer gazetowy, który niesie na swoim grzbiecie połyskujące BEZUŻYTELLO!
Rafaello Bezużytello i Nutella Bezużytella
Krokodyl Mireczek – mieszkałem w czeskiej hodowli w Ostrawie, z której uciekłem w lipcu 2021. W mediach krążą plotki, że odnalazłem się w piwnicy właściciela, lecz nie są to informacje oparte na prawdziwych faktach autentycznych.
Kapewita lorda w puzderku figowym
Zamglone promienie jesiennego słońca oświetlały wrzosowe zbocza, rozpraszając zasuszone atomy fioletu.
Pupiak Niczęga
Bernadetta Rożek ur. 2077 rok) — na śniadanie przegryza szklanki o podwójnym szkle i popija skórkami od chleba.
Ryboby
Wczoraj na ulicy pewien człowiek wręczył mi ten papierek. Na papierku była nabazgrana bardzo brzydka historia.
Wymiana całkiem bezużyteczna
chips sukcesu – (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) ręka, noga, noga, ręka.
Urodziny taty/bezlutowy
Bezuży już kwitnie wyłączonymi zasilaczami (minus jeden) i tak w pętli, bo lut… (nie ma, nie.ma) marzec, aż zacznie się podnosić sinusoida tropów cieplnych, które wysyła pocztą niewidzialno-powietrzną do ziarenek piasku i karmi nimi głodne dzioby oczu.
Ceptuwa
W kieszeniach, pudełeczkach, szufladach i innych zakamarkach przeznaczonych do przetrzymywania rzeczy małych, ale nierzadko wartościowych, przebiega pewien proces.
Jego bursztynowy kołnierz
Pierwszą rzeczą, która przykuje twoją uwagę, będzie jego szklany kołnierz, w którym rozprowadzony został bursztyn niczym rdzawy koktajl mieniący się w słońcu. Deligamento del sompo!
i wtedy przekonałam się, że MC beta jest
łatwo wrobić (e)go w
Sekstyniet, mon amour
Ten świat był jakiś taki miękki. Delikatny jak pianka marshmallow. Świeciło w nim wieczne słońce i równie wiecznie kwitły i owocowały poziomki.
Wyprzedaż! -50% ceny. Eksperymentowe okazje do wyprzedania
Pikiewitz – intensywnie wsłuchuje się w szuranie swoich stóp przy jednoczesnym dotykaniu powierzchni pionowych.
O dziurze
Cały ten tekst będzie o dziurze. O dziurze w kieszeni mojego płaszcza. Dziura jest cudowna. Zanurzam w niej dłoń, przeciskam się przez cienki materiał i cieszę się dziwnym, nie ciepłym i nie zimnym powietrzem, a może jego brakiem.
Żytem go!
Organicznym of course
Nie ma nic za darmo
Gilbert, wchodząc do księgarni, trzasnął drzwiami tak mocno, że było go słychać na ostatnim piętrze budynku naprzeciwko. Miało być słychać. Ukradkiem spojrzał w górę za siebie, ale promienie słońca odbite od szyby biura Klotyldy Wiercibrzuch, zmusiły go do odwrotu.
