Prom tranzytowy, podróżujący pomiędzy Ziemią a niebiańskim miastem, zamieszkiwanym przez humanoidów, powoli opadał na kamienny ołtarz lądowań.
Mgławica Andromedy – zaginiona scena uczty
– Dlaczego do wszystkiego musisz dodawać tyle majonezu? – obruszyła się Veda Kong, widząc, co się święci w miseczce jednego z towarzyszy podróży.
Muszel poza galaktyką sałacianą
Trepek Trupeć – zwichnął bark i siedzi w domu. Lubi się przytulać i jeść masło orzechowe.
„Po co nam sałata kosmiczna?” – odpowiada Rita Karmensita
Pewien rupieć całkiem niedawno pojawił się w samym środku sałaty kosmicznej. Uderzywszy w jej esencję pupką, bez powodu wysłał do jej wnętrza sygnał ostrzegawczy: „Coś się dziejung”.
„Po co nam sałata kosmiczna?” – odpowiada Mark Bseudonion
Sałata kosmiczna – obiekt mało znany, lecz ważny w historii świata. To rzecz pochodząca z kosmosu, która spadła na Ziemię w roku 2117.
„Po co nam sałata kosmiczna?” – odpowiada Mokasynth
Pytanie wcale nie jest z gatunku tych, co to się je zadaje, nie mając innych. Kosmiczna sałata? Może chodzi o “walutę” międzygwiezdną? Wiadomo, że wszechświat się rozszerza, ale nie wiadomo, dlaczego tak (jak?*).
„Po co nam sałata kosmiczna?” – odpowiada Anastazja Filipowna Fokina
O polityce, religii i kolorach w pomieszczeniach zamkniętych i grupach izolowanych się nie dyskutuje, więc to, że dla jednych ma barwę pistacjową, dla innych miętową, jeszcze innych ogórkową pozostaje niezwerbalizowane.
Sałata kosmiczna, czyli ukłon w stronę czystego szaleństwa
Panek Autek potknął się nieco o życia prozę smutną, brudną i bardzo bezludną. Dzień w noc zamienił, w ciemności seplenił, wzywając ciepłą osobę o aurze fioletowej, bo fiolet znaczy szaleństwo.
Stała kosmologiczna
Historia fizyki prócz spektakularnych odkryć odnotowała co najmniej równie spektakularne przeoczenia. Można wręcz powiedzieć, że każde kolejne odkrycie było ni mniej, ni więcej, tylko wydobyciem na światło dzienne wcześniejszego przeoczenia.
Pocą Nam. Kosmiczna Sałata
Wzrok Marcina usiłował zaczarować liczby arkusza Excel. Przyszłość klubu wisiała na włosku… i to takim zniszczonym trwałą i farbowaniem, bez szansy na cudowny szampon z ogórka, aloesu i słoniowej kupy.
„Po co nam sałata kosmiczna?” – odpowiada R. Helix
Mamy tu niewątpliwie do czynienia z klasyczną formą pytania, które możemy podzielić na trzy elementy, dopełniające się elegancko, świeżo i zielono, zupełnie jak składniki umiejętnie skomponowanej sałatki.
Tematy wałkowane – Wstęp
Czy można upchać go w gardziel i przełknąć, nie zastanawiając się czy zdania, kropki i przecinki nie zamieniły się w grudy?
Zrodzony z Wału
Autorka ustawy dotyczącej powstania kolonii małp we wnętrzu Księżyca oraz książki Chodźmy razem popływać, czyli jak pływać w rwącym stawie.
Ululana wierzba nie chce dalej spać
Dzień dobry Państwu. Witamy w jubileuszowym wydaniu naszego programu Tematy wałkowane. Już od dziesięciu lat analizujemy dla Państwa zjawiska, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem na całej kuli ziemskiej.
Senior Mapeh ukrył zatęchi
Gdy wszystko już okazuje się przewałkowane, przegadane, na wskroś poznane, po milion razy zapytane i odpowiedziane – na pomoc przychodzą one, ukryte pomiędzy stroną jedną a drugą,bez okładki i z wyrwanym środkiem.
Niepokorne sandały reporterki
„San dały” — w sensie początkiem rzeki mogły się okazać — lub „dałysan”, co brzmiało jak lek na przypadłość zwaną diarrhoea w łacinie, a w ludzie: biegunką tudzież sraczką.
Palce, które karmią Baribu
Mosiężny Golem, korzystając z dnia darowanego mu przez swego pana i stwórcę, odpoczywał w przyzamkowych ogrodach.
Mus charkany dla Pani Flimpy
Auteczko — auteczko bez żadnej marki, czyli taksówa myśli. Auteczko zostało taksówką po przygodzie w centrum handlowym Nowy Kos.
Mleczarsko
Pewnego razu zupełnie niechcący trafiłem na stare, dawno już wymarłe forum mleczarskie. Spośród masy wątków dotyczących hodowli bydła i dystrybucji nabiału wychwyciłem jeden, w którym użytkownik ~parmigiano@reggiano korespondował z użytkowniczką ~mleczarka1661.
Przerób gitarę na wiosło
Radek był na miejscu pierwszy. Wielki, szafowaty, flegmatyczny w mowie i obyciu perkusista, typowa skrywana potęga.
Ja, sny, jasny dźwięk
Słuchając ich, zasłoniłam oczy i okna, a ptaki zamieszkały w moim brzuchu. Po godzinach, dniach, po czasie: otworzyłam szeroko usta w ziewaniu, opuściły mnie, wypełniając dom piórami; kształtnie szeptały.
Osiem nadmiarowych infostek
1. Kiep niewyparzony wystawił brzuszysko na pośmiewisko pendolinów! Zaraz go spotka kara za niedozwolenie tak wielkie, że szarpiące o nieżyt nieba.
Dociekania doodbytnicze
Wielu odmawia odbytowi liryzmu, a tym bardziej podatności na filozoficzną refleksję. O tym, że odbyt może być liryczny, mówił nie będę. Tymczasem zastanowię się nad naturą odbytu, nad jego statusem bytowym albo – bardziej fachowo – statusem ontycznym.
Skok samobójczy
wyjść przez buraczane okno ze zbyt wysokiego piętra
